Noc spędziliśmy w drewnianym domku w Laugarvatn. Pobudka o 6 rano i wyruszamy w kierunku największego lodowca Europy – Vatnajökull. Podróż zaczęliśmy przed świtem, gdyż o tej porze roku dzień jest bardzo krótki. Chcemy „zarezerwować” cenne promienie słoneczne na eksploracje lodowej groty. Niestety pogoda nam nie sprzyja. Pada śnieg z deszczem i troszkę wieje. Na miejsce (Jökulsárlón) dotarliśmy parę minut po godzinie 12-ej. Czekamy na naszego przewodnika. Po pół godzinnym oczekiwaniu wyruszyliśmy w kierunku groty lodowej specjalnym pojazdem – Arctic truck, przystosowanym do podróżowania po lodzie i grząskim podłożu. Po przybyciu na miejsce okazało się, że to największa grota lodowa w tej części lodowca. W planie była jeszcze jedna jaskinia, niestety pogoda pokrzyżowała nam plany. Okazało się, że grota wypełniona jest po brzegi wodą. Pozostała nam już jedynie droga powrotna. Po przejechaniu prawie 400 km dotarliśmy do naszego drewnianego domku. Jesteśmy potwornie zmęczeni ale szczęśliwi.





